- Uhm - mruknął nieznajomy. - Oczywiście - dodał. -

Zastanawiam sie, czy ktos nie mógł podac pani jakiegos srodka
posiłek i nuciła coś tym swoim słodkim głosikiem. Idąc do samochodu, Shep zastanawiał się, kiedy ostatni
ani na biedna Frances, ani na dzieci. - Eugenia westchneła
- Myslałem, ¿e rzuciłes ten interes
usiłowałem naprawić. Ty byłaś ze mną tylko po to, żeby się buntować i dopiec sędziemu.
- To było dawno temu.
robił? Nie znajdowała odpowiedzi na ¿adne z tych pytan.
- Prawdziwy rozbójnik, ten mały - powiedziała, kołyszac
Powinnas wrócic do domu i pójsc spac. Sama tak powiedziałas.
jedyna szansa.
467
policzki rumiane jak jabłuszka i brwi uniesione w dzieciecym
uniosła sie troche, ukazujac pasek u spodni i spłowiały d¿ins
Cie¿arówka wynurzyła sie zza zakretu, zalewajac droge

- Dobrze się pan czuje?

- Bardzo kiepsko.
niedzielnej dla dorosłych wspomniała, ¿e widziała nekrolog w
że pod tym względem bardzo przypomina sędziego Jerome’a Cole’a.

426

- Bardzo - przyznała.
z nami został, i ja go poproszę, ale tak, żeby Groosi, Chloe i Izabela
należy zrobić, wytyczać nowe kierunki, nowe drogi.

znowu spojrzała na syna. - Gdzie twój baga¿?

- Chyba to nic wielkiego, po prostu... - Flic szukała właściwego
zrobić, więc nie ma się nad czym zastanawiać.
Tempera słyszała, jak Barnardowie odeszli do swojego