leżało bezpiecznie w nieskazitelnym stanie w jednej z szaf Imogen,

- Obiecałeś, że wrócisz do domu z narzeczoną i teraz
krewnemu przekazano najpierw ową wiadomość. Teściowa nie
- Chcę już mieć wszystko za sobą, bo jeszcze się rozmyślę. I mam już
z Mickiem.
Z oczywistych przyczyn musiał udawać, że propozycja mu pochlebia, chociaż w rzeczywistości czuł do wszystkich tych osób głębokie obrzydzenie.
- Nie mówię, że jej nie kocha, co to, to nie. Chodzi mi o nas.
Kiedy notariusz zdołał się z nim w końcu skontaktować i uprzedzić o swoich obawach, o tym, że Lorenzo będzie się musiał ożenić, żeby odziedziczyć Castillo, ale i o tym, że udało mu się usunąć imię Cateriny z testamentu, przepełniła go wściekłość i niedowierzanie. Gdyby nie interwencja starca, Caterina sprytnie złapałaby go w pułapkę. W jednej sprawie nie myliła się. Chciał dostać Castillo.
Powoli podnosiła się z łóżka, więc nie słyszała dokładnie
- W średniowieczu zapewne tak było - przyznała Jodie. - Ale...
takie gesty. Musiała mu oddać sprawiedliwość, że
- Że utknął w starym schronie? - Pielęgniarz się skrzywił. - Takie
Poczucie klęski? Czy też coś jeszcze bardziej mrocznego,
- Nic - dodała Imogen - co mogłoby coś zmienić.
głos.

- Przedtem jeździłem tam dwa razy. - Uśmiechnął się do

- Ale...
porządku, powinien mu to podpowiedzieć fakt, iż mimo sobotniego
mną do szpitala?

Zuzanna wyciągnęła z torby jakąś paczkę. - Jak Imo?

- Więc co teraz zrobimy?
Pomysł był tak prosty, że Flic nie mogła zrozumieć, czemu
- Nigdzie poza tym nie wychodź i nie odbieraj telefonów.

- Zapomnieć o czym? - zapytała. - O tym że mnie obraziłeś? Najboleśniej jak to możliwe?

ciągle ją widzisz?
Wszyscy posłusznie zamilkli.
kłopotów — ciągnął książę delikatnie — i muszę się